Straż miejska kolejny raz apeluje, by nie dokarmiać dzików

Straż miejska po raz kolejny apeluje, by nie dokarmiać dzików w mieście, a także, by zabezpieczać wyrzucane śmieci, zwłaszcza resztki jedzenia. Populacja tych zwierząt szybko wzrasta, a warunki do ich pozostania w mieście stają się dla nich coraz bardziej atrakcyjne, m.in. przez zachowanie niektórych osób.

Straż miejska kolejny raz apeluje, by nie dokarmiać dzików

 

Nie ma dnia, by straż miejska nie otrzymała co najmniej kilku zgłoszeń odnośnie dzików w mieście, mimo, że większość sytuacji nie jest zgłaszana. Zwierzęta coraz częściej i chętniej przechadzają się po mieście z uwagi na łatwy dostęp do pożywienia czy też dość łagodne zimy w ostatnich latach.

Częściowo do sytuacji przyczyniła się także pandemia, szczególnie jej początkowa faza, gdy większość ludzi pozostała w domach. Puste i spokojne ulice stały się atrakcyjne dla dzików, które coraz odważniej przesuwały się w kolejne regiony miasta – niekoniecznie przy terenach leśnych.

W związku z występowaniem ASF nie można zwierząt wywozić poza Poznań. Jedynym sposobem na usunięcie ich „systemowo” z miasta jest ich odstrzał, co z kolei nie zawsze jest możliwe, a także wzbudza sprzeciw części społeczeństwa.

Wszystko to sprawiło, że populacja dzików jest coraz większa, a problem coraz częstszy. Choć zwykle zwierzę nie powinno zaatakować, to trudno przewidzieć sytuację, którą uzna za zagrożenie dla siebie lub swoich młodych.

Straż miejska regularnie apeluje, by nie dokarmiać zwierząt. Mimo to, niektórzy nadal uznają za „dobry uczynek”, gdy zostawią pożywienie dla dzików, jako rekompensatę za to, że człowiek zagarną od natury tereny leśne na rzecz budowy miast. Część przedsiębiorców wyrzuca jedzenie ze swoich lokali czy sklepów bez odpowiedniego zabezpieczenia. Podobnie działa część mieszkańców, którzy nie zamykają pojemników z resztkami jedzenia.

Łatwy dostęp do pokarmu to swego rodzaju zaproszenie dla dzikich zwierząt. Skutkuje to zagrożeniem dla ludzi, którzy mogą zostać zaatakowani oraz bałaganem w okolicy, gdy dziki „buszują” w śmieciach.

Należy jednak pamiętać, że takie działanie działa także na niekorzyść samych dzików, które nie muszą martwić się o pożywienie, przez co usypiają swoje instynkty, a także mogą zjeść coś, co zdecydowanie nie powinno znaleźć się w ich jadłospisie.

„Najważniejsze, aby pojemniki na odpady były w zamkniętych pomieszczeniach, przydomowe kompostowniki odpowiednio zabezpieczone, a resztki jedzenie nie były pozostawiane przy pojemnikach. Absolutnie nie należy dokarmiać dzików chrupkami, czy jakimkolwiek innym pożywieniem” przypomina straż miejska

Jednocześnie, strażnicy przypominają, by nie podchodzić, nie dotykać i samemu nie straszyć dzików. W przypadku spotkania tych zwierząt najlepiej zachować spokój i odejść w przeciwnym kierunku.

Dla tych, dla których sama kwestia dokarmiania, a tym samym „sprowadzania” dzików do miasta nie jest wystarczająca, straż miejska przypomina o tym, że zaśmiecanie terenu jest wykroczeniem zagrożonym mandatem w wysokości do 500 złotych.

O tym, jak zachowywać się w stosunku do dzików, strażnicy miejscy przypominają mieszkańcom podczas patroli ulic. Zasady przypominane są także najmłodszym podczas spotkań w szkołach czy w czasie półkolonii.