11 października 2026

Zanim włączysz ogrzewanie, zrób te kilka rzeczy. Rachunki mogą być niższe

Chłodne poranki, coraz zimniejsze noce i temperatura w mieszkaniu, która zaczyna wyraźnie spadać – sezon grzewczy jest coraz bliżej. Zanim jednak ustawimy termostat na wyższą wartość albo odkręcimy grzejniki, warto poświęcić kilkadziesiąt minut na przygotowanie mieszkania. Część ciepła, za które później płacimy, można bowiem stracić przez nieszczelne okna, zasłonięte kaloryfery czy niewłaściwe wietrzenie.

Zanim włączysz ogrzewanie, zrób te kilka rzeczy. Rachunki mogą być niższe fot. pixabay

Oszczędzanie energii nie musi oznaczać siedzenia zimą w grubym swetrze i rezygnowania z komfortu. Znacznie rozsądniej zacząć od ograniczenia niepotrzebnych strat.

Jeszcze przed rozpoczęciem regularnego ogrzewania można sprawdzić kilka miejsc, które mają wpływ na to, jak efektywnie wykorzystujemy dostarczane do mieszkania ciepło.

Sprawdź grzejniki, zanim zrobi się naprawdę zimno

Kaloryfer, który jest gorący na dole, a wyraźnie chłodniejszy u góry, bulgocze lub grzeje nierównomiernie, może być zapowietrzony.

W instalacjach, w których użytkownik może samodzielnie przeprowadzić odpowietrzanie zgodnie z instrukcją, warto zrobić to przed okresem intensywnego ogrzewania. W budynkach wielorodzinnych sposób postępowania może zależeć od konstrukcji instalacji, dlatego w razie wątpliwości najlepiej skontaktować się z administracją lub zarządcą.

Warto również sprawdzić działanie głowic termostatycznych. Jeśli przez całe lato pozostawały w jednej pozycji, dobrze upewnić się, że można je swobodnie regulować.

Problemu z ogrzewaniem nie należy automatycznie rozwiązywać ustawieniem maksymalnej temperatury. Najpierw warto sprawdzić, czy instalacja rzeczywiście działa prawidłowo.

Odsłoń kaloryfer

Kanapa dosunięta do grzejnika, długa zasłona opadająca na kaloryfer albo zabudowa wykonana przede wszystkim ze względów estetycznych mogą utrudniać prawidłowe rozchodzenie się ciepła.

Grzejnik powinien mieć możliwość oddawania energii do pomieszczenia. Jeżeli ciepłe powietrze zostaje uwięzione za meblem lub zasłoną, komfort cieplny w pokoju może być niższy, mimo że instalacja pracuje.

Przed sezonem warto więc rozejrzeć się po mieszkaniu i – jeśli to możliwe – odsunąć duże meble od źródeł ciepła oraz tak ułożyć zasłony, aby ich nie przykrywały.

Przy okazji dobrze dokładnie odkurzyć sam grzejnik. Kurz gromadzący się pomiędzy jego elementami będzie po uruchomieniu ogrzewania unoszony wraz z ogrzanym powietrzem.

Poszukaj miejsc, którymi ucieka ciepło

Nieszczelności wokół okien i drzwi mogą powodować niekontrolowany napływ zimnego powietrza. W chłodniejszy i wietrzny dzień łatwiej zauważyć miejsca, w których pojawia się wyraźny przeciąg.

Nie oznacza to jednak, że należy za wszelką cenę całkowicie uszczelnić mieszkanie. Budynek potrzebuje prawidłowej wentylacji, a ograniczenie wymiany powietrza może sprzyjać wzrostowi wilgotności i pojawieniu się pleśni.

Uszczelnienie zużytych uszczelek w oknach lub drzwiach jest czymś innym niż zasłanianie kratek wentylacyjnych czy nawiewników. Tych ostatnich nie wolno traktować jako „dziur, przez które ucieka ciepło”.

Jeżeli nie mamy pewności, skąd bierze się przeciąg albo jak działa wentylacja w budynku, warto skonsultować problem ze specjalistą lub administracją.

Nie przegrzewaj mieszkania

Jednym z najprostszych sposobów ograniczenia zużycia energii jest rozsądne ustawienie temperatury.

Nie każde pomieszczenie musi być ogrzewane jednakowo. Innej temperatury możemy potrzebować w salonie, innej w sypialni, a jeszcze innej w rzadko używanym pokoju.

W praktyce komfort zależy od wielu czynników – wieku i stanu zdrowia mieszkańców, wilgotności, aktywności czy samej konstrukcji budynku. Dlatego zamiast kierować się jedną „idealną” temperaturą dla wszystkich, warto znaleźć poziom zapewniający komfort bez niepotrzebnego przegrzewania pomieszczeń.

Pomocny jest zwykły termometr pokojowy. Odczucia bywają mylące, a różnica między tym, jak ciepło wydaje nam się w pokoju, a rzeczywistą temperaturą może być zaskakująca.

Wietrz krótko, ale skutecznie

Zimą również trzeba wietrzyć mieszkanie. Świeże powietrze pomaga usuwać nadmiar wilgoci i zanieczyszczenia powstające wewnątrz pomieszczeń.

Problemem jest sposób, w jaki to robimy.

Pozostawienie uchylonego okna na długi czas podczas pracy grzejnika powoduje ciągłą utratę ciepła i wychładzanie elementów znajdujących się w pobliżu okna. Zazwyczaj lepszym rozwiązaniem jest krótkie, intensywne przewietrzenie pomieszczenia.

Na czas wietrzenia warto zmniejszyć ustawienie głowicy termostatycznej. Po zamknięciu okna można przywrócić wcześniejsze ustawienie.

Nie chodzi o to, aby jesienią i zimą przestać wpuszczać świeże powietrze do domu. Chodzi o to, by nie ogrzewać jednocześnie mieszkania i podwórka.

Wpuść słońce do środka

Jesienne i zimowe słońce może być darmowym źródłem dodatkowego ciepła. W słoneczny dzień warto odsłonić rolety i zasłony, szczególnie przy oknach skierowanych w stronę, z której pada najwięcej promieni słonecznych.

Po zmroku sytuacja się odwraca. Zasłonięcie okien roletą lub zasłoną może ograniczyć odczucie chłodu w ich pobliżu. Trzeba jedynie uważać, aby materiał nie przykrywał grzejnika.

To drobna zmiana codziennych nawyków, która nie wymaga żadnych inwestycji.

Wilgoć ma znaczenie

Przed rozpoczęciem sezonu grzewczego warto zaopatrzyć się również w higrometr albo wykorzystać domową stację pogodową mierzącą wilgotność powietrza.

Zbyt wysoka wilgotność w połączeniu z chłodnymi powierzchniami może prowadzić do kondensacji pary wodnej, a w konsekwencji zwiększać ryzyko rozwoju pleśni. Z kolei bardzo suche powietrze również może obniżać komfort mieszkańców.

Jeżeli na szybach regularnie pojawia się duża ilość wody, nie należy ograniczać się do jej wycierania. To sygnał, że warto sprawdzić sposób wentylowania pomieszczenia i źródło nadmiernej wilgoci.

Szczególną uwagę warto zwrócić na kuchnię i łazienkę, gdzie podczas gotowania i kąpieli powstają duże ilości pary wodnej.

Nie susz wszystkiego na grzejniku

Wraz z chłodniejszą pogodą kończy się możliwość łatwego suszenia prania na zewnątrz. Naturalnym rozwiązaniem wydaje się więc położenie mokrych ubrań bezpośrednio na kaloryferze.

Nie jest to najlepszy pomysł.

Przykryty grzejnik ma ograniczoną możliwość przekazywania ciepła do pomieszczenia, a woda odparowująca z ubrań zwiększa wilgotność powietrza. Jeżeli mieszkanie jest słabo wentylowane, może to dodatkowo sprzyjać problemom z kondensacją wilgoci.

Lepiej korzystać z suszarki ustawionej w odpowiednio wentylowanym pomieszczeniu, a grzejnik pozostawić odsłonięty.

Kilkadziesiąt minut teraz może zaprocentować przez całą zimę

Przygotowanie mieszkania do sezonu grzewczego nie wymaga wielkiego remontu. Odpowietrzenie instalacji, sprawdzenie termostatów, odsunięcie mebli od grzejników, kontrola uszczelek i zmiana sposobu wietrzenia można przeprowadzić stosunkowo szybko.

Dopiero później warto myśleć o większych inwestycjach, takich jak wymiana okien, modernizacja instalacji grzewczej czy termomodernizacja całego budynku.

Najtańsza energia to ta, której nie trzeba było niepotrzebnie zużyć. Dlatego zanim tej jesieni po raz pierwszy mocniej odkręcimy grzejniki, warto sprawdzić, czy ciepło, za które płacimy, rzeczywiście zostaje tam, gdzie jest potrzebne – w naszym domu.