Próbował pozbyć się śladów, ale zostawił dokumenty. Ekopatrol namierzył sprawcę dzikiego wysypiska

Częściowo spalone śmieci pojawiły się na nieużytkach w rejonie fortu przy ul. Sarbinowskiej w Poznaniu. Sprawca prawdopodobnie liczył, że trudno będzie ustalić, kto je tam pozostawił. Wśród odpadów znajdowały się jednak dokumenty z danymi osobowymi. Ten trop pozwolił strażnikom miejskim dotrzeć do podejrzanego. Mężczyzna przyznał się, a interwencja zakończyła się mandatami na łączną kwotę 700 zł i uprzątnięciem terenu.

Próbował pozbyć się śladów, ale zostawił dokumenty. Ekopatrol namierzył sprawcę dzikiego wysypiska fot. SMMP

Sprawa rozpoczęła się od zgłoszenia dotyczącego nielegalnego składowiska odpadów na terenach przylegających do fortu przy ul. Sarbinowskiej. Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze Ekopatrolu Straży Miejskiej Miasta Poznania.

Podczas oględzin okazało się, że część wyrzuconych śmieci została wcześniej spalona. Strażnicy dokładnie przeszukali pozostawione odpady i natrafili na dokumenty zawierające dane osobowe. Zabezpieczone materiały stały się punktem wyjścia do dalszych poszukiwań.

Zebrane informacje wskazywały, że za podrzuceniem śmieci może odpowiadać cudzoziemiec. Funkcjonariusze rozpoczęli weryfikację danych i ustalanie aktualnego miejsca pobytu poszukiwanego mężczyzny. Ostatecznie trop zaprowadził ich do firmy, w której był zatrudniony.

Strażnicy przeprowadzili z mężczyzną rozmowę w miejscu, w którym wcześniej znaleziono odpady. Jak przekazuje straż miejska, przyznał się on do ich nielegalnego wyrzucenia. Wyjaśnił również, że śmieci pochodziły z zakładu, w którym pracował.

Funkcjonariusze sprawdzili przy tym sytuację samej firmy. Ustalili, że przedsiębiorstwo miało prawidłowo złożoną deklarację dotyczącą odbioru odpadów. Odpowiedzialność za ich wyrzucenie przypisano więc konkretnemu mężczyźnie.

Interwencja miała dla niego konsekwencje finansowe. Strażnicy nałożyli mandaty w łącznej wysokości 700 zł. Sankcje dotyczyły zarówno zaśmiecania miejsca publicznego, jak i spalania odpadów poza przeznaczonymi do tego instalacjami.

Na karze finansowej sprawa się nie zakończyła. Wszystkie odpady z terenu przy ul. Sarbinowskiej zostały usunięte i przewiezione z powrotem na teren przedsiębiorstwa. Zgodnie z przedstawionym strażnikom oświadczeniem miały następnie zostać prawidłowo posegregowane i przekazane do zagospodarowania.

Straż miejska podkreśla, że wykrycie sprawcy było możliwe dzięki zgłoszeniu oraz śladom znalezionym podczas szczegółowych oględzin. Funkcjonariusze zachęcają mieszkańców do informowania o kolejnych przypadkach tworzenia dzikich wysypisk na terenie Poznania.