Zwierzę nie próbowało uciekać, chwiało się na nogach i wyraźnie drżało. Strażnicy natychmiast podjęli działania, zabezpieczyli miejsce i pozostali przy sarnie, aby nie oddaliła się w niekontrolowany sposób ani nie została potrącona przez samochód.
O zdarzeniu powiadomiono Centrum Zarządzania Kryzysowego, które skierowało na miejsce specjalistę z zakresu ochrony zwierząt. Po przybyciu łowczy zdecydował o czasowym uśpieniu sarny, aby bezpiecznie ją przetransportować do lecznicy weterynaryjnej.
Badanie potwierdziło, że zwierzę było chore i wykazywało objawy zatrucia. Obecnie sarna znajduje się pod opieką lekarzy weterynarii, którzy walczą o jej powrót do zdrowia.
Funkcjonariusze apelują, by w podobnych sytuacjach nie próbować pomagać dzikim zwierzętom na własną rękę, lecz jak najszybciej powiadomić odpowiednie służby.
Uczestniczący w akcji, trzymają kciuki, by sarna jak najszybciej wróciła do pełni sił i mogła znów bezpiecznie wrócić do swojego naturalnego środowiska.
