Choć dokument zaprezentowany 2 lipca br. określany jest jako przełomowy, organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną klimatu, takie jak Climate Action Network Europe i European Environmental Bureau, zwracają uwagę na jego wewnętrzne sprzeczności. Największe kontrowersje budzą mechanizmy elastyczności, które pozwalają państwom członkowskim na sięganie po offsety zagraniczne w celu wypełnienia celów redukcyjnych.
To, jak podkreślają eksperci, może zniekształcać obraz rzeczywistych postępów i zmniejszać presję na transformację kluczowych sektorów gospodarki.
– „Zacieranie różnicy między realną redukcją emisji a ich kompensowaniem utrudnia monitorowanie postępów i może rozmywać odpowiedzialność” – komentuje Chiara Martinelli z CAN Europe.
Kolejnym problemem jest brak obowiązkowych krajowych celów redukcyjnych, co oznacza, że nie wszystkie państwa będą musiały podjąć proporcjonalne wysiłki. Może to doprowadzić do sytuacji, w której kraje o większym potencjale dekarbonizacyjnym będą dźwigały ciężar za mniej ambitnych partnerów, co w dłuższej perspektywie może zagrażać spójności wspólnej polityki klimatycznej.
Jednak pomimo zastrzeżeń, organizacje pozarządowe nie odrzucają propozycji Komisji w całości. Zwracają uwagę, że osiągnięcie neutralności klimatycznej już w 2040 roku, zamiast planowanego 2050, nie tylko jest technicznie wykonalne, ale także ekonomicznie korzystne. Zgodnie z analizą „Building a Paris Agreement Compatible (PAC) energy scenario”, wcześniejsze odejście od paliw kopalnych mogłoby przynieść Europie większą niezależność energetyczną, stabilizację cen oraz korzyści dla zdrowia publicznego.
W Polsce trend ten zaczyna być widoczny. Jak zauważa Wojciech Szymalski, prezes Fundacji Instytut na rzecz Ekorozwoju, transformacja energetyczna przyspieszyła zwłaszcza po 2022 roku.
– „Produkcja energii z odnawialnych źródeł wzrosła z 21% do 29%, a emisje gazów cieplarnianych osiągnęły historyczne minimum – niższe niż w 1999 roku” – wskazuje.
Równocześnie jednak brakuje aktualizacji kluczowych dokumentów strategicznych, takich jak Krajowy Plan na rzecz Energii i Klimatu (NECP) na lata 2021–2030 oraz długoterminowa strategia (LTS). Brak tych opracowań stawia Polskę w niekomfortowej sytuacji wobec nowych unijnych zobowiązań i budzi uzasadnioną krytykę. Tymczasem raport „Porozumienie Paryskie się opłaca” dowodzi, że aktywna polityka klimatyczna w Polsce do końca tej dekady może wygenerować nawet 50 miliardów euro korzyści finansowych, stworzyć 160 tysięcy miejsc pracy i uratować rocznie życie 2700 osób dzięki poprawie jakości powietrza.
Dla Polski, jak i całej Unii Europejskiej, istotne będą teraz dwa kroki: uszczelnienie polityki klimatycznej przez określenie wiążących celów krajowych i rezygnację z mechanizmów offsetowych, które mogą osłabić motywację do realnych zmian. Jak podkreślają organizacje społeczne, bez politycznej odwagi i precyzyjnych strategii, ambitne cele pozostaną jedynie zapisem na papierze.
