22 września 2021

Opryski na poznańskich osiedlach. Mieszkańcy chcą stosowania ekologicznych środków

Na początku maja jedna z mieszkanek na os. Piastowskim zwróciła uwagę na wykonywane na osiedlowych trawnikach opryski. Stosowany środek był chemiczny, co wzbudziło jej niepokój, z uwagi m.in. na zagrożenie dla psów, które są tam wyprowadzane. W sprawie interweniował osiedlowy radny, który uzyskał wyjaśnienie ze strony spółdzielni i zaproponował działania, jakie mieszkańcy mogą podjąć, by w przyszłości stosowane były środki ekologiczne, bardziej przyjazne czworonogom.

Opryski na poznańskich osiedlach. Mieszkańcy chcą stosowania ekologicznych środków

Na początku maja jedna z mieszkanek os. Piastowskiego zwróciła uwagę na opryski wykonywane przez dozorcę. Stosowany środek nie był ekologiczny, dlatego zaniepokoiło ją potencjalne zagrożenie dla wyprowadzanych tam psów – poprzez zatrucie czy też uczulenie. Kobieta skontaktowała się ze Spółdzielnią Mieszkaniową, która przekazała, że oprysk wykonywany był środkiem dopuszczonym do użytku i jako najłagodniejszy z możliwych.

Sprawą zainteresował się także osiedlowy radny, Łukasz Garczewski. Skontaktował się ze specjalistą ds. zieleni w Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych, Adamem Mojżeszowiczem. Wyjaśnił on, że decyzje o opryskach wydają kierownicy poszczególnych osiedli, a same opryski wykonywane są punktowo, w miejscach, w których rosną chwasty.

Osoby odpowiedzialne za wykonanie oprysków są „zachęcane” przez spółdzielnię do stosowania środków ekologicznych, na bazie kwasu octowego, które są nieco mniej skuteczne, ale bardziej przyjazne środowisku, w tym także zwierzętom. Przepisy dopuszczają jednak stosowanie silniejszych, nieekologicznych środków.

W czasie oprysku na os. Piastowskim, który zaniepokoił mieszkankę, zastosowano środek dopuszczony do użytku, co potwierdził także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Poznaniu.

Jak wskazał osiedlowy radny, przedstawiciel spółdzielni przyznał, że każdorazowo przy wykonywaniu oprysków – bez względu na stosowany środek – mieszkańcy powinni zostać o tym poinformowani, dlatego w tym zakresie spółdzielnia przyznała się do błędu. Zapewniono, że w przyszłości informacje będą wywieszane w klatkach lub/i na tablicach ogłoszeniowo-informacyjnych. Dzięki temu właściciele psów będą mogli wybrać inny rejon na spacer lub przypilnować zwierzęta, by nie wchodziły i nie lizały roślin na danym terenie.

Po głosach od mieszkańców, dyrektor osiedla zarządziła czasowe wstrzymanie oprysków. Łukasz Garczewski zwrócił jednak uwagę na fakt, że problem ten może pojawić się ponownie nawet w tym roku.

Zachęcił mieszkańców do przygotowania wspólnego stanowiska, w którym administracja osiedla zostanie wezwana do stosowania ekologicznych preparatów. Na tej podstawie być może uda się wywrzeć coś więcej niż jedynie „zachętę” ze strony spółdzielni. Osiedlowy radny chce także poprosić o pomoc poznańskie posłanki, by te podjęły temat prawnej regulacji w zakresie nieekologicznych środków chwastobójczych w Sejmie.

Temat oprysków na osiedlach regularnie powraca w poszczególnych rejonach miasta. Zdania wśród mieszkańców są jednak zwykle podzielone. Jedni uważają za konieczne skuteczne działanie, a do tego potrzebne są silniejsze środki. Wskazują na fakt, że właściciele zwierząt widząc oprysk powinni sami dbać o bezpieczeństwo swoich pupili wyprowadzając je w inny rejon na czas prowadzonych działań. Inni z kolei są za tym, by stosować środki bardziej przyjazne środowisku, nie tylko ze względu na czworonogi, ale także inne owady, które nie są szkodnikami. Ich zdaniem należy korzystać z możliwości rynku, na którym dostępne są łagodniejsze, ale ekologiczne preparaty.

 

autorka: A. Karczewska